UUkraina - Kijów. Stolica i największe miasto, nad rzeką Dniepr.

Ukraińcy lubią i umieją wypić, i nie należy z nimi w tym rywalizować. Mają też dobre destylaty. Moim zdaniem najlepsza jest „Morosza” w charakterystycznej obłej butelce.  Niezły też jest luksusowy „Niemirov”. Pieprzówkę uważam za trochę przereklamowaną, ale ma wielu zwolenników. Kijów, ku mojemu zdziwieniu, sprawia wrażenie miasta bogatego. Ma szerokie aleje, piękne drogie sklepy, a po ulicach jeżdżą luksusowe samochody, które w Warszawie wywołałyby lekką sensację. Nigdzie na świecie nie widziałem też takiego korka jak w Kijowie. Samochody zapchały jezdnie i chodniki. Wszystko stało i trąbiło. Właściciele terenówek przedzierali się po trawnikach, ale napotykali tam SUV-y jadące z przeciwka i też stawali. Armagedon. Lepiej korzystać z ładnego i ciekawego kijowskiego metra.

4.3Overall4Bezpieczeństwo8Drogo czy tanio7Stosunek ceny do wartości4Egzotyka, inność5Fajne, interesujące społeczeństwa | stosunek do turystów | ciekawe plemiona5Zabytki, muzea3Krajobrazy, architektura4Hotele4Jedzenie2Aktywny wypoczynek, plażowanie itp.1Przyroda, parki, zoo, zwierzęta2Klimat4Drogi, komunikacja, transport, swoboda podróżowania6Wizy, łatwość przekraczania granicy6Atrakcje, teatry, shows, ciekawostki, muzyka, kluby

Miasto ma całą paletę luksusowych kasyn. W niektórych odbywają się występy artystyczne albo dyskoteki. W latach dziewięćdziesiątych pojechałem ze swoim dyrektorem Zenkiem do Kijowa szukać partnera do sprzedaży naszych produktów. Poszliśmy pierwszego wieczoru do kasyna na statku stojącym przy nabrzeżu Dniepru. Przy wejściu spytano nas, czy mamy broń i przeszukano nas wykrywaczem metalu. W szatni wisiało kilka kabur. Widziałem nawet coś w rodzaju uzi. Oprócz kasyna była tam wielka restauracja z tańcami i tłumem nieskromnych niewiast. W pewnym momencie przypomnieliśmy sobie, że razem z biletem wstępu dostaliśmy kilka żetonów.

Zenek poszedł je stracić, a ja bawiłem się przy ukraińskim disco polo. Wrócił po dłuższym czasie niosąc worek.

– Panie Pawle, wygrałem kupę pieniędzy! Ale mówią, że nie wypłacają, tylko mamy przepić tutaj...

Ewidentne oszustwo. Postanowiliśmy jednak nie awanturować się, tylko korzystać. Daliśmy radę, a najlepiej na tym wyszły liczne przypadkowe znajome.

 

W ocenie autora miejsce uzyskało trzy na dziesięć możliwych gwiazdek - 3/10

Gwiazdki, maksymalnie 10, są subiektywną oceną autora, czy warto jechać 
i nie muszą być zgodne z punktacją kategorii przedstawioną w tabeli poniżej.

 

Jeśli będziecie w Kijowie, polecam spacer po ulicy Andrijewski Zjazd, gdzie znajduje się jarmark sztuki i rzemiosła. Trałem tam na przykład na ołowiane podróbki gurek Warhammera, za które w Polsce mój syn musiałby dać fortunę. Jest też kilka wielkich bazarów, gdzie są sprzedawane nielegalne kopie płyt z muzyką, gier i oprogramowania – podobno największy czarny rynek na świecie. Interesującym doświadczeniem była dla mnie wizyta w Galerii Muzeum Narodowego w Kijowie. Ubóstwo i niezbyt wysoki poziom ekspozycji świadczy o wielopokoleniowym wyzysku i wynarodowieniu Ukrainy. Nie radzę nadmiernie oszczędzać przy wyborze hotelu w Kijowie. Ostatnio pojawiło się sporo nowych obiektów, ale tradycja wścibstwa, niedogrzania i biedy w hotelarstwie utrzymuje się nadal w tańszych noclegowniach. Na koniec przypomnę jeszcze, że ukraińskie dziewczyny są klasy pierwszoligowej, a interesujące modne stroje podkreślają skutecznie ich walory.

Choć Kijów nie powala, warto go zobaczyć i trochę poznać.

65 punktów(-y) (45%)

Lp Kategoria Ocena
1 Bezpieczeństwo 4
2 Drogo czy tanio 8
3 Stosunek ceny do wartości 7
4 Egzotyka, inność 4
5 Fajne, interesujące społeczeństwa | stosunek do turystów | ciekawe plemiona 5
6 Zabytki, muzea 5
7 Krajobrazy, architektura 3
8 Hotele 4
9 Jedzenie 4
10 Aktywny wypoczynek, plażowanie itp. 2
11 Przyroda, parki, zoo, zwierzęta 1
12 Klimat 2
13 Drogi, komunikacja, transport, swoboda podróżowania 4
14 Wizy, łatwość przekraczania granicy 6
15 Atrakcje, teatry, shows, ciekawostki, muzyka, kluby 6
  Razem punktów: 65